OWCZAREK AUSTRALIJSKI (TYP AMERYKAŃSKI)
Era Sun
Melody Samssie ERA SUN
Imię domowe: Boston
Data urodzenia: 16.01.2026
Ojciec: Bayouland JUSTTHISONCE N Diamondedge
Matka: Melody Samssie LIGHT MY HEART
Hodowca: Ilona Kacprzak
Właściciel: Ilona Kacprzak
Opis
Czy w moich planach było zostawienie w hodowli na ten moment kolejnego samca? Nigdy w życiu. Miot Cleo i Justina był bardzo przeze mnie oczekiwany, ale nie planowałam z tego miotu pozostawić szczeniaka. Na dany moment to nie był dobry pomysł.
Gdy tylko Boston się urodził moje serducho zabiło mocniej, ale cały czas w głowie miałam, że musi mieć dom. Wiedziałam od samego początku, że będzie to śliczny pies i szukałam mu domu wystawowego. Tylko taki wchodził w grę. Chciałam by ten pies był wizytówką mojej hodowli. Było o niego dużo zapytań i dużo negocjacji z hodowcami z zagranicy. Jedni chcieli też poczekać, by zobaczyć go jak będzie starszy, inni woleliby by miał długi ogon, a jeszcze inni usilnie negocjowali cenę. Więc przyszła rozterka, że nie będę opuszczać ceny i nie będę też wchodzić w negocjacje z hodowcami. Wtedy zapadła bardzo ważna decyzja w mojej głowie, że jeśli nie znajdzie się ten odpowiedni dom, Boston pozostanie w hodowli.
Gdy ostatecznie zadecydowałam: „Boston zostaje” i opublikowałam post z tą informacją, raptem ponownie zgłosiło się bardzo dużo osób o niego tym razem bez negocjacji. Natomiast ja jak już coś postanowię to zdania nie zmieniam. I tak Boston zasilił rodzinę Melody Samssie.
Boston jak się urodził był wielkim szczeniakiem, z każdym dniem dorastania robił się coraz większą kulką. Z wyglądu to jest całkowitą kopią swojego dziadka Rufusa. Więc na początku po prostu zakochałam się w jego wyglądzie. Bałam się bardzo jaki zacznie tworzyć mu się charakter i w kogo pójdzie. A to z tego względu, że gdyby był to samiec bardzo dominujący to był by to kolejny rywal w stosunku do reszty samców. Natomiast z okresem dojrzewania gdy go obserwowałam i patrzyłam jak dorasta przekonałam się, że jest nie tylko podobny z wyglądu ale i charakteru do Rufusa. To po prostu jego całkowity klon. Z czego ogromnie się cieszę. Boston jest ogromnym przytulakiem, bardzo łagodny w obyciu, nie przejawia w ogóle dominacji, jest uległy. Lgnie do każdego człowieka i psa. Ma cudowny charakter i za to szczególnie mocno go kocham.
Boston również jest bardzo opanowany co pokazał już na swoich pierwszych wystawach. Świetnie pracuje i jest bardzo skupiony. Nie mogę doczekać się jego kariery wystawowej. Będzie z niego na pewno rewelacyjny reproduktor w przyszłości.
Galeria


































