Pepsi to moje ciche marzenie. Panda jej mama to mój ideał aussie. Panda miała duże problemy z ciążami i nie wiedziałam czy uda się jej jeszcze zajść w ciążę. Gdy się udało wiedziałam, że jak urodzi dziewczynkę to zostanie w hodowli. Pandziocha kiedyś miała swoją kopię w miocie, niestety wtedy dziewczynka nie przeżyła porodu. Dlatego gdy zobaczyłam tą czarną dziewczynkę wiedziałam od razu, że zostanie.
Oczywiście jak to w przypadku maluchów, które chcę zostawić i o tą dziewczynkę było bardzo dużo zapytań. Wiele osób chciało ją do hodowli. Ale uważam, że takich maluchów nie można wydawać, a należy je zostawić. Więc bez wahania mówiłam, że jest niedostępna.
Myślę wręcz, że Pepsi to lepsza wersja Pandy. Dziewczynka z budowy to cała matka, charakter się jeszcze tworzy 🙂 Jak na razie jest bardzo leniwa po ojcu 🙂
Czasem gdy biega po podwórku sama się łapię na tym, że wołam na nią Panda 🙂 Pepsi to owoc mojej pracy hodowlanej, przemyślanych miotów i wiedzy co chcę osiągnąć danym skojarzeniem. Będzie piękną przedstawicielką swojej rasy.